Czarno na białym, albo biało na czarnym - jak kto woli i skąd jest

Pozostało 80 dni 

Co miałam zdać już zdałam. Wracam znowu, pod koniec tego ciepłego i chłodnego miesiąca jakim jest marzec.
Obiecałam, że 29 marca pojawi się post - post się pojawia. Długo nie mogłam wybrać o czym dzisiaj chcę pisać i chyba skupię się na bieżących tematach jakiś czas temu mnie dotykały pośrednio lub bezpośrednio. Zaczynamy.
  W naszej szkole odbył się ostatnio pierwszy w historii Dzień Tolerancji. Wspaniała inicjatywa oczywiście naszego dyrektora, który będąc bardzo otwartym człowiekiem chciał przybliżyć nam termin "tolerancji". Prawie przez cały dzień odbywały się różne przemówienia, występy i wykłady, które miały w pewien sposób zwrócić naszą uwagę na niski poziom tolerancji w naszym państwie. Okazuje się, że tolerancja to jest absolutne minimum, którego się od nas wymaga. Ten termin oznacza, że nie przeszkadza nam, że dana osoba jest inna - może ona sobie egzystować obok nas nie będąc narażonym na głupie uwagi, obrażanie czy inne ataki ze strony innych osób.
Jeżeli ktoś ma w sobie na tyle empatii, że nie dość że kogoś toleruje, to jeszcze wyciągnął do niego dłoń, to oznacza że jest naprawdę dobrym człowiekiem.
Żyjemy w kraju, w którym nie ma aż tak dużej różnorodności rasowej i religijnej. Mimo to, wielu z nas mieszkając lub zwiedzając takie miasta jak Kraków, Warszawa czy Wrocław (rzadziej Katowice w tym przypadku) mogą stwierdzić, że w tych miejscowościach jest "United Colours" (cytując mojego nauczyciela WOSu)
Nic nie denerwuje mnie bardziej od głupich stereotypów, którymi kierują się niektóre osoby i dyskryminują po kolei ludzi o odmiennym kolorze skóry, wyznaniu, orientacji... czasami nawet płci.
Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie dzielą się na dobrych i złych, a żaden inny podział nie istnieje. Zastanówmy się nad tym, kiedy zobaczymy w sklepie "murzyna" i będziemy się na niego nienaturalnie patrzeć. Kiedy zaczniemy unikać jedynego wolnego miejsca w autobusie, bo obok siedzi Muzułmanin czy będziemy unikać wzroku Azjaty, który siedzi obok nas na ławce na dworcu.
Czym zatem jest tolerancja? Czy będąc tolerancyjni w stosunku do innych, mamy również być tolerancyjni w stosunku do nietolerancyjnych? No cóż... Należy tolerować inność, ale nie zło i krzywdzenie drugiej istoty.
Czy ja jestem tolerancyjna? Wydaje mi się, że tak. Jedyne czego nie toleruję to krzywdzenia przez innych żywych istot ;)

Komentarze